Kim był Bronek

BRONISŁAW – ZAMACHOWIEC?

Nazywał się Bronisław Piłsudski, urodził się w polskiej rodzinie szlacheckiej na Litwie w 1866 roku. Wraz ze swoim bratem Józefem Piłsudskim, późniejszym Marszałkiem, od najmłodszych lat angażował się w polski ruch niepodległościowy, co spowodowało, że został wyrzucony ze szkoły. Następnie przeniósł się do Petersburga i będąc studentem pierwszego roku dołączył do ruchu anty-carskiego. On i kilku jego współspiskowców (był wśród nich brat Lenina, Aleksander Ulianow) byli zaangażowani w zamach na życie cara, które zakończyło się niepowodzeniem i w rezultacie Bronisław został skazany na śmierć. Zakres zaangażowania Bronisława w spisek jest przedmiotem debaty – czy był aktywnym członkiem, czy po prostu przyjaźnił się z niewłaściwymi ludźmi? Czy drukował ulotki antyrządowe w swoim mieszkaniu, czy budował bomby? Tak czy inaczej, carska policja nie zajmowała się takimi szczegółami i młody student został szybko skazany.

Ojciec Bronisława był zrozpaczony, gdy usłyszał werdykt sędziego i błagał różnych urzędników, by oszczędzili życie syna. Na szczęście udało mu się, a wyrok śmierci został zredukowany do wygnania na dalekim wschodzie Rosji, Sachalinie, uważanym za najgorszą kolonię karną w Imperium.

BRONISŁAW SKAZANIEC

Dwudziestojednolatek został załadowany na statek wraz z innymi przestępcami – złodziejami, gwałcicielami i mordercami – i wyruszył w wyczerpującą podróż, zamknięty na dnie statku przez wiele miesięcy z ograniczonym dostępem do jedzenia i wody. Warunki podczas transportu były tak straszne, że duża część więźniów nigdy nie dotarła na Sachalin, ginąc po drodze.

W końcu, kiedy dotarł na Sachalin, został wysłany do obozu pracy, gdzie jego głównym zadaniem było wycinanie drzew. Jakoś udało mu się wytrwać w nieprzyjaznym klimacie i podczas trudnej, często zabójczej pracy.

Po prawie dwóch latach został wyróżniony przez strażników obozu jako „ktoś, który potrafi czytać i pisać” i dzięki tym cenionym umiejętnościom rozpoczął pracę w obozowej kancelarii. Wkrótce polecono mu wykonywać obserwacje meteorologiczne, badania geograficzne, spisy ludności i inne zadania niezbędne dla Imperium Rosyjskiego w celu kontrolowania nowych ziem.

BRONISŁAW ANTROPOLOG

Kiedy rozpoczął pracę na wyspie, zetknął się z ludami tubylczymi – Giliakami (dzisiejszymi Niwchami), Orokami i przede wszystkim Ajnu. Chociaż początkowo był postrzegany jako wysłannik zdobywcy, był w stanie przekazać, że jest w rzeczywistości także przedstawicielem uciskanego narodu i dzięki temu był w stanie połączyć się z mieszkańcami i zagłębić się w ich życie.

Zaczął studiować ich język i kulturę równocześnie pomagając im dostosować się do realiów życia pod panowaniem rosyjskim. Na przykład zaczął uczyć ich, jak konserwować żywność, ponieważ ich stare łowiska były teraz kontrolowane przez urzędników cara.

Badania Bronisława były tak imponujące, że on, osoba, która nadal była skazana i przebywała w kolonii karnej, otrzymał rozkaz kontynuowania swojej pracy eksplorując tamtejsze rdzenne kultury. Miał nawet nadzwyczajne jak na tamte czasy środki, aby to zrobić. Dostał aparat fotograficzny, kamerę filmową i fonograf Edisona, którym nagrał tradycyjne piosenki Ajnu. W dużej mierze dzięki tym nagraniom wiemy, jak brzmi ich język, ponieważ ich kultura była systematycznie niszczona przez Rosjan i Japończyków. 

RODZINA BRONISŁAWA

Zżył się tak blisko z ludem Ajnu, że zyskał ich zaufanie. Ożenił się z kobietą Ajnu, Chuhsammą, i miał z nią dwoje dzieci. Niestety nigdy nie zobaczył swojego młodszego dziecka, córki Kiyo, ponieważ musiał uciekać z Sachalinu. Rosja i Japonia były w tym czasie w stanie wojny i wszyscy mężczyźni zostali wezwani do walki. Bronisław, pacyfista, nie chciał uczestniczyć w wojnie, więc nie miał innego wyjścia, jak uciekać. Próbował sprowadzić swoją rodzinę z Sachalinu do Polski, ale wszystkie wysiłki okazały się bezowocne. Rodzina Chuhsammy nie pozwoliła jej odejść, a Bronisław zaczął zdawać sobie sprawę, że kobieta, która tak bardzo różni się od wszystkich innych wokół, będzie uważana za dziwadło w polskim społeczeństwie. Zebrał wszystkie zasoby jakie miał i wsiadł na statek do Ameryki Północnej.

Jego czas w Ameryce jest najmniej znaną częścią jego historii, którą zamierzam odkryć podczas moich podróży, ale wiemy na pewno, że sprzedał część swojego „majątku” i nawiązał kontakt z kilkoma polskimi migrantami mieszkającymi w Nowym Świecie aby wrócić do Europy i połączyć się z rodziną w Polsce.

W tym czasie jego młodszy brat Józef zdążył już stać się wybitnym działaczem niepodległościowym, który wkrótce stał się też pierwszym Marszałkiem zmartwychwstałej Rzeczypospolitej. Zdobył wielki szacunek i był ukochanym przywódcą wojskowym.

BRONISŁAW PATRIOTA

Dla Bronisława życie układało się coraz gorzej. Nie mógł zdobyć odpowiedniej pracy – był doświadczonym antropologiem, ale nie miał formalnego wykształcenia. Inny znany Bronisław, który był także antropologiem, Malinowski, był w stanie zbudować swoją metodę badań dzięki rozmowom i korespondencji z Piłsudskim, ale ten ostatni nie otrzymał za to zbytniego uznania.

Próbował pójść w ślady brata i bronić polskiej niepodległości, ale jak już wspomniałam, był pacyfistą i chciał to zrobić raczej poprzez dialog i dyplomację niż z bronią w ręku. Podróżował po Europie, spotykając się z różnymi ludźmi, ale wielu jego przyjaciół i znajomych zaczęło zauważać, że jego zachowanie stawało się dziwne i nieregularne. Wpadał do ich domów w środku nocy, mówił, że musi wrócić na Sachalin i uratować tamtejszych ludzi, zaczął wędrować samotnie zapominając, co się wokół niego dzieje …

Teraz znamy przyczyny jego zachowania – cierpiał on na PTSD, czyli syndrom szoku pourazowego i depresję, ale nikt nie zdiagnozował u niego tych chorób. Istnieje wiele teorii dotyczących jego śmierci, ale najbardziej popularną jest taka, że w końcu popełnił samobójstwo w maju 1918 roku skacząc do Sekwany. Nigdy więcej nie widział swojej rodziny ani wolnej, niepodległej Polski, którą przywrócono na mapę w listopadzie tego samego roku po 123 latach podporządkowania Rosji, Austrii i Prusom.

BRONISŁAW PIONIER

Chociaż jego koniec był tragiczny, a jego życie trudne, pozostawił po sobie dziedzictwo, które wciąż żyje, nawet sto lat po jego śmierci. Powoli społeczeństwo zaczyna zauważać brata wielkiego przywódcy wojskowego, który nie chciał walczyć, ale chronić. Udało mu się to zrobić – dzięki niemu mamy teraz zarejestrowane słowniki, piosenki i tradycje Ainu. Jego wnuki mieszkają po dziś dzień w Japonii, a spotykanie się z nimi i łączenie się z rodziną po tych wszystkich latach to dla mnie wielka radość i przywilej.

Create a website or blog at WordPress.com Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: